zrób dziś…

plaza na san andres

Dla mnie takim czymś są podróże… między innymi 😉

Inni często mówią mi, a jak to, przecież nie masz kasy, przecież to niebezpieczne, przecież to trudne, przecież trzeba zbierać na nowe auto… wymówek można by mnożyć mnóstwo.

A ja po prostu pakuję plecak i jadę. W znane lub nieznane (najchętniej w nieznane), blisko lub daleko, dokądkolwiek. Jadę spotykać ludzi, poznawać kultury i smaki, uczyć się… Uczyć się uśmiechu i dobroci, ale też jak przetrwać i sobie poradzić. Uczyć się, że można mieć mało i być szczęśliwym. Że wszyscy ludzie tak naprawdę są tacy sami, mają podobne marzenia i dążenia. Jedni ci pomogą, inni spróbują zrobić w balona… wszędzie jest dokładnie tak samo…

I wcale nie robię tego po to, żeby inni mi zazdrościli, choć tak się często dzieje. Wtedy mam ochotę wykrzyczeć: ‚to pakuj walizkę i jedź, ty też możesz to zrobić! wcale nie potrzeba wydać na to majątku. i wcale nie taki diabeł straszny ;)’. Robię to tylko i wyłącznie dla siebie, bo wiem, że podróże dają mi tak wiele! Przede wszystkim power do życia 🙂 No i piękne wspomnienia, które zostaną już ze mną na zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *