Cypr 2017 – 06 – z wizytą u Afrodyty

cyprCypr, Petra Tou Romiou          21.10.2016          2 541 km

Nie mam czasu rano na śniadanie, bo spałam raptem dwie godziny. Rekord pobity, można zaczynać dzień 🙂 Dobrze, że już o wiele lepiej mi się jeździ 🙂

Jadąc drogą nadmorską (z autostrady też jest zjazd) z Pafos do Limassol widać kilka skał wyłaniających się z morza. Miejsca przegapić się raczej nie da (parking darmowy plus restauracja, w której wszystko jest po rosyjsku – greckich napisów nie uświadczysz), a zawijają tu wszystkie bez wyjątku wycieczki, więc trochę mnie to zniechęca.

petra tou romiou cypr
skała Afrodyty – to chyba ta duża 😉

Na plażę idzie się wąskim tunelem pod drogą (jeśli ktoś ma klaustrofobię, to może mieć problem 😉 ). Ktoś wymyślił w drodze powrotnej zdjęcia w owym tunelu, bo był ładnie rozświetlony i faktycznie, fotki super, a że zablokowaliśmy przejście prawie całkiem na dłuższy czas (bo ten tunel to taki na szerokość jednej większej osoby 😉 ) to mały szczegół 😉 Każdy miał fotki po kolei 🙂

Petra Tou Romiou to w tłumaczeniu Skała Romów (a wtedy tak siebie nazywali m. in. Grecy), którą w dawnych czasach wojownik i bohater Digenes Akritas wziął z gór Troodos i rzucił nią w Saracenów atakujących wyspę. Druga, mniejsza skała obok to Skała Saracenów.

petra tou romiou cypr
rzut oka na drugą stronę

Według innej legendy (tej bardziej znanej) Petra Tou Romiou to miejsce narodzin i zamieszkania bogini Afrodyty (czyli rzymskiej Wenus). Dawno dawno temu… Gaja namówiła (ech, te podstępne kobiety!) swego syna Kronosa, aby okaleczył swego ojca Urana (brrrr). Kronos obciął Uranowi przyrodzenie (auć!) i wrzucił je do morza. Z powstałej tam wtedy piany wyłoniła się bogini miłości i piękna – Afrodyta. Do dziś wierzy się, że kto wykąpie się w tym miejscu, zyska wieczne piękno 😉

serce cypr
gdy tam będziecie, koniecznie ułóżcie serce z kamyków!

My nie korzystamy, bo nie ma czasu 😉 Plaża to same kamienie – ładne zaokrąglone przez morze kamienie. Miejsce jest całkiem ładne, choć ludzi tu sporo i to właśnie mi się nie podoba. Wystarczy jednak przejść się na drugą stronę skały i można być samemu. I to mi się podoba! Najchętniej bym poszła po okrągłych kamieniach po prostu przed siebie hen hen, bo można. Tylko że nie ma na to czasu 😉

Ale za to po drodze kilkaset metrów dalej jest punkt widokowy i jest wow! Widok piękny, białe wybrzeże, skała Afrodyty i to niebieskie morze… Cudownie!

petra tou romiou cypr
a z daleka taka malutka…

.

Komentarz do “Cypr 2017 – 06 – z wizytą u Afrodyty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *